czwartek, 14 lutego 2013

Wszystko w jednym.

Hmm... No więc na razie piszę chyba tylko dla siebie. Jeszcze nikt nie ma pojęcia o tym blogu, ale ja chcę już zacząć pisać. To może tak na wstępie, blog będzie opowiadał o moim codziennym życiu, a notki będę wstawiać kiedy przyjdzie mi na to ochota, nie będzie ustalonych terminów bo nie zawszę będę miała o czym pisać. Mimo wszystko sądzę że notki będę wstawiać mniej więcej co parę dni. Czasem też nie będę mogła dostać się do komputera więc wpisów nie będzie przez dłuższy czas. Chyba teraz powinnam napisać coś o sobie, a więc tak:
-Mam na imię Natalia
-Mam 13 lat.
-Urodziłam się w Polsce ale aktualnie mieszkam w Anglii.
-Jestem osobą nerwową, często wkurzającą, mówiącą, myślącą i będącą po swojemu, bez żadnych granic.
-Mam dużo różnych fobii i tego podobnych.
-O swoim wyglądzie nie mogę powiedzieć zbyt wiele, jestem blondynką z zielonymi oczami i jasną cerą. Jestem niska i jak dla mnie gruba (Inni mówią że tak nie jest ale ja wiem swoje).

To chyba na tyle jeśli chodzi o mnie. Myślę że dziś streszczenie mojego dnia nie jest zbyt ciekawe, ale mam potrzeba napisania o tym więc to zrobię.

Wstałam rano jak każdego dnia obudzona przez mamę, nieco później niż zwykle. Miałam okropny nastrój bo były dziś walentynki, więc wszyscy byli sztucznie mili. Ubrałam się w mundurek, rozczesałam włosy i robiłam tego podobne rzeczy żeby jakoś w tej szkole wyglądać. Wyszłam bez pośpiechu i bez śniadania. Kiedy weszłam do szkoły od razu zalano mnie pytaniami ile walentynek dostałam. Ignorowałam ich. Poszłam do szafki zmieniłam buty zdjęłam kurtkę i wrzuciłam wszystko do środka. Wyszukałam w tłumie chichoczących dziewczyn przyjaciółki, i ku mojemu nieszczęściu, poszłyśmy rozdawać kartki i sprzedawać walentynkowe ciastka. Cały dzień minął mniej więcej tak samo. Na 4 i 5 lekcji przyszedł chłopak który pomaga mi w angielskim. Ma 18 lat i nazywa się Filip. Od razu pytał się o to samo co inni? Ile walentynek dostałaś? Ktoś cię zaprosił na jakieś walentynkowe spotkanie? Jak tam twój nastrój w ten cudowny dzień? Myślałam że go zabije. A więc na liście były już dwie osoby. On i przyjaciółka z którą pokłóciłam się na wcześniejszej przerwie. Rozmawialiśmy o jej wirtualnym 'chłopaku' którym się podnieca. Poznała go na Imvu. A kiedy zaczęliśmy rozmawiać o moich przyjaciołach zrobiła się wredna. Napisałam z nudów ich imię na tablicy, a ona zaczęła pisać obrażające teksty na ich temat. Pytałam się dlaczego to robi, przecież nawet ich nie zna. Odpowiedziała że to dlatego bo każdy kto się ze mną przyjaźni jest debilem i ma takie prawo. Powiedziałam jej wtedy że w takim razie właśnie nazwała się debilką, a ona stwierdziła że przecież ona się nie przyjaźni z takimi frajerami jak ja. Więc rozeszłyśmy się i więcej do siebie nie odzywałyśmy. Tak minęły mi kolejne 2 godziny w szkole. Kiedy lekcje się skończyły poszłam od razu do domu. Tam pokłóciłam się z mamą o to że jestem leniwa i znowu przytyłam, a to wszystko dlatego że siedzę niby godzinami przed komputerem. Zamknęłam się w pokoju i poczytałam książkę. Zrobiłam się głodna bo przecież nic dziś nie jadłam. Poszłam na dół i pierw zrobiłam sobie warzywa na patelnie a potem płatki. Było tego na prawdę dużo. Potem kiedy mój tata pojechał odebrać mamę z kursu językowego miałam straszne wyrzuty sumienia że tyle zjadłam. Akurat tego dnia obiecałam sobie głodówkę, bo chcę schudnąć aż tu nagle się obżarłam. Poczytałam w necie jak to zrobić i w ukryciu przed bratem zwymiotowałam. Robiłam to do póki nie leciała sama woda. Teraz zmęczona siedzę przed komputerem i piszę sama dla siebie  Jak już mówiłam nie było to ciekawe. Zaraz chyba wrócą rodzice więc muszę kończyć. Co jak co, może i piszę bloga i wy możecie to przeczytać, ale to jesteście wy, moi czytelnicy którzy mnie nie znacie, a nie moi rodzice. A więc utrzymuję tego bloga w sekrecie. To chyba na tyle. Czuję że następna notka będzie nie długo. Mam nadzieję że wam się spodoba. Jeśli jest jednak coś czego tu zabrakło, a co chcielibyście ujrzeć piszcie w komentarzach. To do zobaczenia. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz